Subskrypcja RSS

Łatwiejszy angielski- łatwiejsze interesy

autor Administrator, opublikowano 2004-02-26

Łatwiejszy angielski- łatwiejsze interesy Czyż nie zakrawa na ironię fakt, że język angielski zapożyczył francuską frazę dla opisu zjawiska będącego całkowitym przeciwieństwem francuskiej polityki dotyczącej tak ekonomii, jak i języka? We Francji bowiem, organizacja zwana Akademią Francuską decyduje o tym, jakie słowa stać się mogą częścią języka francuskiego – całe lata zadręczano się, by tylko nie włączyć określenia CD-ROM do zbioru słów francuskich, a oficjalnie uznany termin brzmi „cédérom”.

W świecie języka angielskiego nie ma odpowiednika Akademii Francuskiej. Język kształtowany jest przez tych, którzy go używają, a słowniki najzwyczajniej muszą za nimi nadążać.
Faktem jest jednak, iż angielski zawsze był językiem otwartym, a to poniekąd tłumaczy, dlaczego jest tak bałaganiarski. Początek dały mu języki plemion germańskich, które najechały Wyspy Brytyjskie w piątym wieku naszej ery. Ale i łacina, języki nordyckie oraz język Normanów w zasadniczy sposób kształtowały brzmienie angielskiego.

Kiedy w roku 1066 Normanowie podbili Wyspy, język francuski stał się językiem klas rządzących i do dziś większa część angielskich terminów prawniczych pochodzi właśnie z francuskiego (verdict, jury, judge). Z tego też powodu francuskie rzeczowniki i czasowniki najczęściej używane są w języku urzędowym, czy też bardziej formalnym. Często zdarza się, że dwa różne słowa mają we współczesnym angielskim z grubsza to samo znaczenie – np. eat [jeść] – (germańskie) i consume [konsumować] – (francuskie) oraz wish [życzyć] (germańskie) i desire [pragnąć] (francuskie), a jedyna różnica między tymi słowami polega na tym, że słowa francuskie są bardziej formalne.

W późniejszym okresie, czasowo znacznie nam bliższym, język angielski zapożyczył słowa z języków całego świata – np. shampoo (z hinduskiego), canoe (z języka Indian amerykańskich), sauna (z fińskiego). Tworząc nowe słowa na potrzeby nauki, język angielski czerpie z łaciny lub greki –protein, nuclear, byte oraz mirco to tylko niektóre przykłady. Angielski bez wątpienia stał się językiem dominującym w rezultacie rozprzestrzeniania się amerykańskiego kapitalizmu. Niemniej, sama elastyczność języka i jego „laisser-faire” otwartość uczyniły go niezwykle podatnym na zaadoptowanie się do nowych gałęzi nauki, biznesu oraz mediów.

Kolejna francuska fraza – „lingua franca” – używana jest w języku angielskim dla określenia języka najczęściej używanego w komunikacji pomiędzy rozmówcami mówiącymi innymi językami. Aż do roku 1973 „lingua franca” Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej był język francuski. Dzisiaj Unia Europejska to jedenaście oficjalnych języków, co oznacza między innymi, że Unia przeznacza 0.8 proc. swojego budżetu na usługi translatorskie. Jeśli dokumenty mają mieć moc prawną w którymkolwiek z krajów członkowskich, muszą być przetłumaczone na język danego kraju. Rozszerzenie Unii o kolejnych dziesięć państw, a co za tym idzie – poszerzenie grupy języków oficjalnych o języki państw kandydackich, stworzy dodatkowe obciążenie dla europejskiego budżetu.

Unia Europejska aktywnie wspomaga politykę zwiększającą różnorodność języków nauczanych w Europie, po części po to, by przeciwdziałać inwazji języka angielskiego. Rok 2001 został oficjalnie ogłoszony „Europejskim Rokiem Języków”. Ale czy zamierzenia Unii przyniosą spodziewany efekt? Umierające języki z pewnością można uratować prowadząc odpowiednią politykę – połączenie języków irlandzkiego oraz hebrajskiego z nacjonalizmem irlandzkim i izraelskim bez wątpienia przywróciło tym językom życie. Jednak jeśli kwestie lingwistyczne rozważać będziemy jedynie w kategoriach ekonomicznych, to zauważymy, że w większości przypadków wybierany jest język dający największe szanse na rynku. To proste – z powodów czysto ekonomicznych angielski stał się najpopularniejszym na świecie tzw. drugim językiem. Brak motywacji finansowej prawdopodobnie tłumaczy również, dlaczego Amerykanie i Brytyjczycy są tak oporni w poznawaniu języków obcych.

Faktem jest, że żadna polityka mająca na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się języka angielskiego nie będzie skuteczna, dopóki postawa „laisser-faire” będzie postawą dominującą w europejskiej polityce gospodarczej. Na wolnym rynku podaż i popyt zależą wyłącznie od konsumentów i jeżeli kwestie ekonomiczne sprawiają, że ludzie chcą się uczyć jedynie angielskiego, to język ten będzie się stawał coraz bardziej popularny – niezależnie od tego, w jaki sposób najróżniejsze agencje rządowe będą usiłowały powstrzymać jego inwazję.

Easy English – Easier Business

“Laisser-faire” is a French word that is used in English to describe a government’s policy of non-interference in a market economy, an economic idealogy that is becoming the dominant model in this era of globalisation. The point I wish to make in this article is why a “laisser-faire” attitude to globalisation and the “laisser-faire” nature of the English language has caused it to become the world’s global language.

It is ironic that the English language should borrow a French word to describe the exact opposite of French policy concerning economics and language. In France an organisation called the French Academy decides which words may be permitted into their national tongue - it took years of agonising not to allow “CD-Rom” to be used in French, the designated term has been officially declared “cédérom”. In the English speaking world there is no equivalent of the French Academy. Instead the language is dictated by those who use it and the dictionaries simply must keep up.
In fact, historically, English has always been an open language, which explains why it is such a mess. It’s initial origins sprang from the Germanic tribes that invaded the British Isles in the fifth century A.D. However, Latin, Norse and especially Norman French had a substantial impact on the development of the language. After the Norman conquest of 1066, French became the language of the ruling classes, and for this reason most English legal terms come from French (verdict, jury, judge). It is also the reason why French nouns and verbs tend to signify formal usage in English. In many cases two different words survive in modern English with roughly the same meaning - eat, wish (Germanic) & consume, desire (French) with the only difference being that the French words are more formal. In more recent centuries English has acquired a whole range of words from various languages around the globe - shampoo (Hindi), canoe (Native American), sauna (Finnish). For the creation of new words in science English turns to Latin or Greek roots - protein, nuclear, byte and mirco are just a few examples. English has undoubtably come to dominance due to the export of American capitalism. However, the language’s flexibility and its “laisser-faire” openness has made it highly effective to adapting to new trends in science, business and the media.
Another French word “lingua franca” is used in English to describe a language that is used predominantly for communication between speakers of different languages. Up until 1973 French was the European Union’s “lingua franca”. Today, however, the EU has eleven official and working languages, meaning that it spends 0.8% of its entire budget on language translation services. When documents take legal effect in member countries they naturally have to be translated into the native tongue. The imminent accession of ten new countries with their respective languages will place an added burden on the EU’s budget.
The EU actively promotes policies aimed at diversifying the languages learned in Europe in part to counteract the takeover of English. Indeed, 2001 was officially declared “European Year of Languages”. But will the EU’s commitment to maintaining linguistic diversity in Europe succeed? Dying languages can certainly be saved by poltical policies - the association of Irish and Hebrew with Irish and Israeli nationalism has helped bring these languages back into living use. However, when the sole criteria is economic, the vast majority choose the language that gives the greatest advantages in the marketplace. Quite simply, English is the world’s most popular second language for economic reasons. The lack of financial motivation probably also explains why the British and Americans are so poor at learning foreign languages themselves.
The fact is that no language policies aimed at preventing the spread of English will be effective as long as “laisser-faire” market policies continue to become the norm in Europe. In a free market, supply and demand is dictated by the consumer and if English is the only language people choose to learn for economic reasons, then the language is certain to become ever more popular no matter what governments do to prevent it.


Historically, the French language has had a great impact on English. The French verbs that entered the language, nowadays, signify formal language:



Practice
Rewrite this letter more formally by using “French” verbs:



(kliknij obrazek aby powiększyć)





(kliknij obrazek aby powiększyć)





(kliknij obrazek aby powiększyć)









ACT Advanced Corporate Training
Andy Hall, Szef Działu szkoleń językowych
: ,

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza, aby przeszukać stronę:

Odwiedz naszych Przyjaciół!

Polecani Przyjaciele